W krainie Czerwonej Róży żyły najróżniejsze kwiaty. Najważniejszym z nich jednak była Czerwona Róża, bardzo dumna i sroga, która wśród innych kwiatów, w tym także róż, wyróżniała się grubą łodygą, ogromnym czerwonym kwiatem i długimi, ostrymi kolcami, którymi kłuła swych dworzan za najdrobniejsze przewinienia. Za to, że kucharz Goździk przyrządził jej sok z wody gazowanej, a nie z niegazowanej, za to, że pokojówka Frezja pogniotła jej poduszkę na królewskim łożu, za to, że ogrodnik Mak krzywo przyciął żywopłot i za masę innych przewinień, które królowa Czerwona Róża uważała za ciężkie przestępstwa.

Na dworze królowej Czerwonej Róży mieszkały też fiołki, które były bardzo dobrymi rachmistrzami. To znaczy, że wykonywały wszystkie obliczenia wydatków na dworze i, dzięki ich wiedzy, królowej nigdy nie brakowało pieniędzy, bo umiały dobrze przewidywać, ile też królowa otrzyma podatków od poddanych i ile można ich wydać na potrzeby swoje i swojego państwa.

Pewnego dnia jednak wydarzyło się coś, co bardzo zmartwiło ród fiołków. Wczesnym rankiem królowa Czerwona Róża, bardzo zła po nieprzespanej nocy spowodowanej gwałtowną burzą, szła po korytarzu swojego pałacu. W tym samym czasie z bocznego korytarza wybiegł fiołek, który spieszył się do ogrodu, aby zobaczyć, czy przypadkiem burza nie poczyniła strat w ogrodzie i czy nie trzeba będzie obliczyć wielkości strat. Nie zauważył jednak królowej i zderzył się z nią na środku korytarza. Królowa zachwiała się i, opierając się o ścianę, złamał sobie jeden ze swych wspaniałych, ostrych kolców. Wpadła w ogromną wściekłość i rozkazała natychmiast wypędzić wszystkie fiołki z pałacu.

Malutkie, wątłe fiołki cicho, na paluszkach, wywędrowały polną ścieżką w głąb krainy Czerwonej Róży i skryły się w lesie, w gęstych zaroślach, aby ich nikt nie widział. Całe szczęście, że panowało akurat lato, bo zmarzłyby okrutnie bez żadnej ochrony. Miały przecież na sobie cienkie ubranka, w wypędzone z pałacu nie zdążyły się nawet lepiej ubrać.

Tkwiły tak w zaroślach i bały się wychylić głowy na ścieżkę. Po dwóch dniach przechodził tą ścieżką zupełnie przypadkiem książę Tulipan z sąsiedniej krainy Czarnych Tulipanów. Ponieważ miał bardzo doby wzrok, a przy tym był bardzo spostrzegawczy i nic nie umknęło jego uwagi, spojrzał w zarośla i dostrzegł w nich drżące, fioletowe ciałka fiołków. Zapytał ich, co też tam robią. Fiołki opowiedziały mu całą historię o królowej Czerwonej Róży. Książę Tulipan pocieszył ich zaprosił do swego pałacu, który mieścił się po drugiej stronie lasu.

Tymczasem w pałacu Czerwonej Róży zapanował duży bałagan. Królowa, nie wiedząc, ile co kosztuje, bo dotychczas wszystko robiły za nią fiołki, kazała zrobić ogromne zakupy na swoje imieniny. Zakupiła ogromne ilości jedzenia, picia i zamówiła też nowe meble do swoich komnat. Wydała na to wszystkie oszczędności i zdziwiła się, że nie ma już pieniędzy na dalsze wydatki. Zrobiła się jeszcze bardziej zła i już sama nie wiedziała, co ma dalej robić. Jej główny doradca, kanclerz Pierwiosnek, przypomniał jej jednak, że przecież w gospodarowaniu królestwem pomagały jej fiołki, które zostały wypędzone z krainy Czerwonej Róży. Królowa zrozumiała swój błąd i kazała swym żołnierzom, na czele których stał generał Aster, natychmiast wyruszać we wszystkie strony świata i poszukać fiołków.

W tym samym czasie, po uroczystym poczęstunku w pałacu księcia Tulipana, książę zaproponował fiołkom, że pojedzie razem z nimi na dwór królowej Czerwonej Róży, której przedtem nie znał, aby porozmawiać z nią o darowaniu kary fiołkom. Wybrali się więc razem do pałacu królowej Czerwonej Róży, ale w drodze zostali schwytani przez oddział generała Astra, związani i przyprowadzeni do pałacu przed oblicze królowej Czerwonej Róży.

Królowa rozkazała rozwiązać wszystkich więźniów i zrozumiała, że była zbyt sroga dla wszystkich poddanych. Przyjęła fiołki z powrotem na swój dwór, a książę Tulipan tak się jej spodobał (Tulipanowi również spodobała się Czerwona Róża), że wkrótce odbyło się ich huczne wesele i odtąd fiołki sprawowały kontrolę wydatków i dochodów dla królewskiej pary Tulipana i Czerwonej Róży.