Za napisanie i nagranie bajki Małgosia przekazała nam podziękowania i wykonała przepiękną ilustrację. 

1.
Była sobie raz Małgosia
Cicha, skromna i nieśmiała,
Choć lat miała tylko osiem,
Znaną gwiazdą zostać chciała.

2.
Śnieżną zimą, ciepłym latem
Marzeń miała w obfitości,
Jej pragnieniem było zatem,
By spełniły się w przyszłości.

3.
Piosenkarką chciała zostać,
Znaną w świecie, sławną, wielką
Lub, jak pani Mirki postać,
W szkole być nauczycielką.

4.
Oprócz tego w gimnastyce
Cieszy ją ćwiczenie każde,
Przede wszystkim znakomicie
Chciałaby wykonać gwiazdę.

5.
I rysuje znakomicie,
Szybko piękny szkic wykona,
Dzieła jej swe mają życie
Na niejednej książki stronach.

6.
Ma też pamięć znakomitą,
Wiedzę nową szybko wchłania,
Z uwielbieniem książki czyta,
Audiobooków chce słuchania.

7.
Jeden szczegół obraz psuje,
Odrobinkę ją odmienia,
Bo nie bardzo jej pasuje,
By tabliczkę znać mnożenia.

8.
Innych marzeń sporo miała,
Często ją denerwowało,
Że z nich żadne, choć tak dbała,
Zaraz spełniać się nie chciało.

9.
Pewnej nocy, gdy zasnęła,
Przed oczami las się zjawił,
Rosły w nim bajeczne drzewa,
Mchy puszyste, krzaki malin.

10.
W nich mieszkała zwierząt masa,
Tyc przyziemnych i skrzydlatych,
Tam w zaroślach zając hasał,
Kroczył dumnie żubr brodaty.

11.
Weszła w lasu głąb Małgosia
I stanęła na polanie,
Zobaczyła nagle łosia,
Który wyszedł na spotkanie.

12.
„Witaj nam, Małgosiu miła,
Wiedz, że ja i inne łosie
Od słowika, co tu bywa,
Słyszeliśmy o twym głosie.

13.
On, co znanym jest śpiewakiem,
Gdzieś dowiedział się o tobie,
Że masz słuch nie byle jaki
I ukryty talent w sobie.

14.
Zięba, co ma dom na sośnie
I jest leśną dziennikarką,
Rzekła, że chcesz, gdy dorośniesz,
Zostać znaną piosenkarką.

15.
Lecz choć masz ogromny talent
I sukcesów moc ci życzę,
Nie wystarczy on tu wcale,
Trzeba jeszcze wielu ćwiczeń.

16.
Bo marzenia są leniwe,
Nie chcą spełniać się z łatwością,
Trzeba pomóc im gorliwie
Pracą oraz wytrwałością”.

17.
Gdy łoś mówił do Małgosi,
Wielka sowa się zjawiła,
Która, jak wieść leśna głosi,
Najmądrzejsza w lesie była.

18.
Zaraz do niej cicho huczy:
„Wiem, że masz ochotę wielką,
Aby w szkole dzieci uczyć,
Dobrą być nauczycielką”.

19.
I tak samo, jak łoś, daje
Jej życiową, dobrą radę,
Że się mistrzem wtedy staje
Ten, kto pracy jest przykładem.

20.
Nie należy rezygnować,
Na trudności wciąż się żalić,
Trzeba co dzień znów próbować
I się w próbach doskonalić.

21.
Słysząc głośne te rozmowy,
Zjawia zwinna się łasica,
Przyszła tutaj wprost z dąbrowy
I Małgosią się zachwyca:

22.
„Raz spotkałam się w stodole
Ze znajomą mą perliczką,
Która wie, że jesteś w szkole
Bardzo dobrą gimnastyczką.

23.
Lecz podobno masz marzenie,
Które myśli twoje zdobi,
Żeby płynnie i bezbłędnie
Efektowną gwiazdę zrobić.

24.
To niełatwa jest figura
I wymaga też poświęceń,
Bez wysiłków nic nie wskórasz,
Kiedy z siebie nie dasz więcej.

25.
Musisz zacząć więc stopniowo
Dzień po dniu ćwiczenia robić,
Bez pośpiechu i planowo
Do tej gwiazdy się sposobić.

26.
Po tych próbach stwierdzisz potem
I dostrzeże to też każdy,
Że nie będzie już kłopotem
Wykonanie takiej gwiazdy”.

27.
Nagle znika sen ten w lesie
I do okna słońce zerka,
Dla Małgosi światło niesie,
A za oknem wróbel ćwierka.

28.
Świt kolejny już nastaję
I wychodzi z nocy cienia,
Pora wstawać, bo nam daje
Los kolejne wydarzenia.

29.
Wstaje więc Małgosia żwawa,
Lecz o śnie tym myśli stale,
Jakie rady też jej dawał
Każdy lasu ten bywalec.

30.
Zrozumiała właśnie wtedy,
Że wytrwałość i ćwiczenie
Dają pewność, że nam kiedyś
Każde spełni się marzenie.