Bajkę wylicytowali rodzice Natalki na aukcji charytatywnej dla Kacperka. Dziękujemy!

1.
Ze snu zbudził się poeta,
Swe zaspane oczy przetarł,
W oknie zsunął w bok zasłony
I oniemiał zadziwiony.

2.
Patrzy, a na drzewach wszystkich,
Jak ozdoby, wkrąg zawisły
Rzędy liter, które same
Słów stworzyły całą gamę.

3.
W nich ukryta była bajka,
Bohaterką jej – Natalka,
Blondyneczka długowłosa
O niebieskich dużych oczach.

4.
Miała lata trzy z połową,
Buzię pełną, gładką, zdrową
I uwielbia Bartka – brata,
Starszy jest o cztery lata.

5.
Z przyjaciółką swą Emilką
Każdą się raduje chwilką,
Lubi bardzo smak słodyczy,
Reszta potraw się nie liczy.

6.
Rysowanie jej nie bawi,
Humor wtedy swój poprawi,
Gdy, zupełnie jak modelki,
W nowe stroi się sukienki.

7.
A ponadto ważne dla niej
Jest tańczenie i śpiewanie,
Kiedy wciela się w te role,
Wtedy w swoim jest żywiole.

8.
Gdy do spania się układa,
Mama zwykle opowiada
Jakąś bajkę na dobranoc
Na życzenie jej wybraną.

9.
Spośród bajek lubi zwłaszcza
Tę, gdzie idzie w leśnych chaszczach
Postać ta, o której powiem,\
Że kapturek ma na głowie.

10.
Wilka musi się wystrzegać,
Co w zaroślach na nią czeka,
Idzie w domy babci strony,
A kapturek ma czerwony.

11.
Tuż po bajce na nią czeka
Buteleczka pełna mleka,
Potem już zasypia migiem
Z ukochanym jej kocykiem.

12.
Najważniejsze jednak właśnie
Jest to, że nim mocno zaśnie,
Słucha, co też znad wersalki
Szepczą czarodziejskie lalki.

13.
Są na półce w jej pokoju,
Stoją sobie w dzień w spokoju,
Lecz gdy ciemna noc się zjawia,
Lubią sobie porozmawiać.

14.
Mówią zatem do Natalki
Trzy te tajemnicze lalki,
Co ma zrobić i co sprawić,
Aby trochę się poprawić.

15.
Ich imiona całkiem ładne,
Dźwięczne, wdzięczne, bardzo zgrabne,
Dwie z nich Ola oraz Pola,
A ta trzecia – to Mariola.

16.
Kiedy widzą tak ukradkiem,
Że Natalka jest niejadkiem,
To wieczorem wprost do ucha
Szepczą by się mamy słuchać.

17.
Ważne, żeby wszystko zjadać,
Nie grymasić, nie odmawiać,
Gdyż jedzenie, każdy powie,
Dobrze wpływa nam na zdrowie.

18.
Bo nie tylko tu się liczy
Atrakcyjny smak słodyczy,
One, choć smak świetny mają,
Same zdrowia nie dodają.

19.
Gdy Natalka w sklepie gości,
Nie dostarcza przyjemności,
Bo uparcie wciąż się stara,
Aby wszystko mieć od zaraz.

20.
Mówi wtedy wciąż do mamy,
Że aż słyszą supersamy,
By natychmiast jej kupiła,
To, co sobie upatrzyła,

21.
Kiedy mama się nie godzi,
U Natalki złość się rodzi,
Dąsa się i robi miny,
Trwać to może dwie godziny.

22.
A jej lalki już to wiedzą,
Co wieczorem jej powiedzą,
Że tak robić nie wypada,
Złość zły los nam zapowiada,

23.
Że nieładnie być upartą
I brwi marszczyć też nie warto,
Bo nikt, choć się bardzo stara,
Nie ma wszystkich rzeczy na raz.

24.
Lecz przyjrzyjmy się tym lalom,
Często też Natalkę chwalą
Za to, że jest wszystkim miła,
Żeby nieba uchyliła,

25.
Za to, że jest koleżeńska
I uczynna, przyjacielska,
Że zazwyczaj jest pogodna,
Ze wszystkimi wokół zgodna.

26.
Każdy jednak z nas, niestety,
Miewa wady i zalety,
Więc trzy lale tuż przed spaniem
Różne swoje mają zdanie.

27.
Bywa, że Natalkę chwalą,
Czasem też się na nią żalą,
Bo też trzeba nieustannie
Zmieniać złe postępowanie.

28.
Słucha głosów tych Natalka,
Każda jej doradza lalka,
W radach tych padają słowa,
Jak ma dobrze postępować.

29.
Dzięki takim trzem jej lalom
Wciąż Natalkę wszyscy chwalą,
Bo lal czarodziejskich rady
Pomagają zwalczać wady.

30.
Z tego morał dla nas wszystkich
Płynie naszym myślom bliski:
Żle nie byłoby nam wcale,
Gdyby każdy miał te lale.